poniedziałek, 22 czerwca 2015

Spotaniczność nie zna granic czyli jak pojawiła się Luśka :D

            Jak już wspomniałam w swoim pierwszym poście - lalkowy szał trwał dosyć długo .
 Przejrzałam setki stron ,na pewno kilkaset zdjęć ale całe szczęście z pozytywnym efektem :)
     Moją wybranką została Pukipuki Ruby .Niestety  brak na stronie Fairylandu  .
   20 czerwca  dołączyłam do 3 grup lalkowych .Zapoznałam się z regulaminem bo tak wypada
i zaczęłam przeglądać zdjęcie po zdjęciu aż  natrafiłam na pewne ogłoszenie . Na początku
 nie byłam przekonana bo nie znoszę lalek w kolorze bieli , ale po 15 minutach powrotu do ogłoszenia coś mnie tknęło i zupełnym  spontanem zaadoptowałam 16 cm kruszynę .
   Za kilka dni zapuka do drzwi a mnie nie pozostaje nic innego jak czekać .
                               Głęboko wierzę w to ,że się polubimy :)


        



                         Uszyłam jej ubranko i buciki co by golusieńka nie chodziła i przede wszystkim
                                                                    mogła się jakoś przedstawić :D

                                                                                   Ale czy będzie pasować ??? To jest pytanie!

                            



  
                                                    I taki mały prezencik z mojej strony - pierwsza maskotka

                                                  


                                               niebawem powstanie pokoik :)



2 komentarze:

  1. Miło popatrzeć, jak powoli rozwija się Twoja pasja! :)
    Trzymam mocno kciuki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny maluch :) ciuszki śliczne :)
    Czekam aż mała do Ciebie przybędzie :D
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń