czwartek, 25 czerwca 2015

Lusia już ze mną :)

        To był przesympatyczny dzień .Na początek  z samego rana dostałam dwie koperty  z tildową myszką  i filcem. Po tych przesyłkach zwątpiłam ,że dziś się pojawi ...

         Ok 12 dzwonek do drzwi . Lecę zadowolona - otwieram - listonosz .
  Wręcza mi dwie paczki ,ale były zbyt małe by siedziała w nich lalka . Po otwarciu okazało się
  że przyszły włosy do skromnej peruki .
   Zasmuciłam się bo nigdy nie roznoszono u nas paczek na trzy razy ale ale ...

    Po jakiś 3 ,4 godzinach dzwoni nieznany numer . Odbieram a tam kurier informuje ,że ma
dla mnie dwie przesyłki ,jedną zwykłą ,jedną płatną . Od razu wiedziałam ,że to ona !
   Te 3 minuty trwały wieki ,ale całe szczęście już za mną :D

     Wpadam do pokoju ,otwieram pierw małe pudełeczko i oczom nie wierzę - przyszło okno do
 domku które zamawiałam wczoraj na Domkowa4 . Ale błyskawiczna wysyłka!

  Ale drugie pudełko było znacznie ciekawsze ;)  Po wielu minutach rozwijania małego szkraba z folii i całej reszty zabezpieczeń ujrzałam bladziutką istotkę .
 I wiecie co?? Ja - przeciwna białym lalkom zauroczyłam się nią od pierwszego wejrzenia
i na pewno nigdy jej nie oddam ! :D :D

                                a oto moja Luśka :

              



    Z miejsca zaczęłam przymierzać ubranka ,które dla niej zrobiłam . Ma się oko :D

        







          Lusie czeka makijaż i fryzjer ale do tego czasu stworzyłam ala wig co by nie chodziła
             łysa . Całkiem fajnie wyszło :)

                                 








                              Może i nie wygląda idealnie ale najważniejsze ,że jest moja ,a z czasem
                                         będziemy się upiękniać :)

1 komentarz:

  1. Jest urocza ^^ I zapewniam, że na jednej lalce się nie skończy ;) Też byłam przeciwna, czekam na drugą ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń